Kompulik...

Temat: Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
meldujemy się my - baby trzy :diabloti: (a w zaszadzie siedem :evil_lol: bo i psy i koty)

do nowego domku dotarłyśmy po 13. Nowi właściciele czekali w oknie. Wszyscy przejęci, nie gotowali obiadu, nie jedli śniadania tylko czekali w oknie na nowego domownika :lol:
Taszka zamieszka w śródmieściu ;) w kamienicy w bliskiej odległości od wałów a wiec i pięknych terenów spacerowych ;)

Pierwsze chwile w domu były dość stresujące ale bardzo szybko się oswajała. Na widok puszki z pachnącym mięskiem wyraźnie się ożywiła i dalsze zapoznanie przebiegało już zupełnie dobrze. Pani i synek zupełnie zakochani :loveu: Pani powiedziała - co wywołało wypływ łez z naszych 6 oczu - że to pies jej życia :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
te emocje towarzyszyły nam również przy schodzeniu ze schodów... i Sagusia pomyliła drzwi i bezceremonialnie chciała wpakować się komuś do domu :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:
rano zadzwonimy do pani spytać jak minęła noc.
Pani obiecała przesłać wieści od czasu do czau i zdjęcia oczywiście też.
pierwsze wrażenia były bardzo bardzo ujmujące i jak najbardziej pozytywne :lol:
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=112282



Temat: Fan 2 - gęsta gąbka - problem
Cytat:
Tu nie chodzi o to, że się boję płukać pod bieżącą wodą, tylko o to, że tak się nie powinno robić, bo w ten sposób wybija się bakterie. Owszem, ale to jest ważne w filtracji biologicznej a nie w mechanicznej. Zadaniem mechanicznej jest tylko czyszczenie - czyli szybki przepływ wody przez max sporą powierzchnię "sprzątającą"
Cytat:
Teraz też nie odkręcam go na maksa, bo wtedy napowietrzacz robi mi lekką pralkę I tu może być pies pogrzebany - przepływ na maxa powinien być przy filtracji mechanicznej. Woda nie powinna "stać" w gąbce gdyż tam jest tylko syf (odwrotnie niż w biologicznej, gdzie właśnie powinna powoli przepływać przez złoża "dobrych bakterii" bo to one "oczyszczają").
Filtr mechaniczny powinien być perfekcyjnie wyprany (tak, tak, wyprany :) ) pod kranem.
Cytat:
Wydaje mi się czysta i chyba jest Tylko tak Ci się wydaje. Widzisz tylko brudną, zabarwioną wodę, że już jej nie ma, ale nie widzisz i nie wypierzesz tego w wiaderku "tłustych" itp osadów, które siedzą we wszystkich porach, a których można się pozbyć tylko pod bieżącą i dosyć gorącą wodą.
Ja przy swojej obsadzie jakbym podgniotła filtr w wiaderku wodzie z akwa i włożyła taki z powrotem do akwa to jestem pewna, że za parę godziń miałabym w akwa same trupki.
W ten sposób "oczyszcza" się z grubsza filtry bilogiczne, by spłukać ew. "brudy", które niechcący się dodstały na "biologię", a żeby nie wypłukać właśnie tej "biologi".
Mechaniczny to taki odkurzacz - odkurzysz i trzepiesz worek na zero.
A silny prąd wody niwelujesz tzw. kierownicami wody lub (inna firma - inna nazwa) kierunkami wypływu - kosztują grosze (ok 2-3zł) i zakłada się je na wylocie wody na filtrze. Tu na forum przynajmniej dwa razy wrzucałam zdjęcia i jednego i drugiego jak to wygląda.
Źródło: akwarystyka.com.pl/showthread.php?t=63509


Temat: Chico...razem szczęśliwi :)
Diagnoza...
  ODŹWIERNIK

Odźwiernik (wyjście z żołądka) jest też miejscem, w którym mogą utknąć połknięte przedmioty. Istnieje też zwężenie odźwiernika, gdzie zwieracz (zastawka kontrolująca wypływ treści pokarmowej z żołądka) jest zbyt mocny i uniemożliwia usunięcie jakichkolwiek materiałów stałych.
Najczęściej spotyka się to u szczeniąt odsądzonych od matek, którym podaje się pierwsze stałe pokarmy, ale może się stać schorzeniem przewlekłym u dorosłych psów.
Główny objaw to zwracanie stałych pokarmów; pokarmy mleczne i inne płynne przechodzą. Jedynym sposobem leczenia jest zabieg chirurgiczny.

Witam,Chico ma to najprawdopodobniej wrodzone,pokarm nawet zmiksowany trudno wydostaje się z jego żołądka :(
Jedynym rozwiązaniem byłaby operacja,ale lekarz powiedział nam,że spróbujemy ten czas przeczekać,tylko trzeba Chica karmić częściej,ale MALUTKIMI porcjami,zmiksowanymi.Jest taka możliwość,że z czasem odwziernik sam się rozszerzy,mamy taką nadzieję.Wczoraj miał wykonywane zdjęcia RTG z kontrastem,w odstępach czasu,dziś miał ponowne USG(dwa dni temu też miał)Wczesniej tez robiliśmy RTG i USG i widocznie ma to zwężenie,niestety.Zrobiliśmy mu dziś badanie kału,badania krwii,wszystko co mogliśmy,nie mało to wszystko kosztowało,ale dziękujemy Dr.Zawodnemu i jego córce,za to,że zrobili wszystko co było możliwe,a do tego wykonali dwa badania w "gratis",które też są kosztowneBardzo dziękujemy,mamy nadzieję,że jeżeli będziemy stosowali się do zaleceń,to Chico jakoś to wszystko przetrwa i nie będą się go czepiały kolejne choróbska:banghead:
Teraz jest ważne to,aby jak najszybciej wróciły mu siły i był wesołym łobuziakiem,takim jakim był kiedyś...
Pozdrawiamy wszystkich serdecznie i dziękujemy za zainteresowanie :)
Ściskamy wszystkie bulwiaczki i ich rodzinki :hug:
Źródło: forum.molosy.pl/showthread.php?t=18547