Kompulik...

Temat: Szyk rycerstwa sredniowiecznego?


Maciek Antecki wrote:

Znaczy przede wszystkim rycerz formował klin z własnego pocztu, a ten
jeśli chciał to mógł wyszkolić bez problemu. Po drugie jakies wyprawy
wojenne (niekoniecznie angażujące siły całego państwa) odbywały się
niemal co roku, a jeśli akurat wyprawy nie było to były
popisy/okazowania - więc możliwość regularnego ćwiczenia współdziałania
była.


Chiba że tak. Tyle że np. przed wybuchem wojny w 1409 r. to ostatnim
występem "zorganizowanych" sił Korony była bodajże bitwa nad Worsklą (na
Żmudzi to były "gościnne występy" pojedynczych rycerzy).


Pamiętaj tylko, że rycerz chełmie z opuszczoną zasłoną raczej niewiele
widział i słyszał. Nic zatem dziwnego, że raz zaczętą walke było bardzo
trudno przerwać  :)


A i owszem. "Jazda w dym kupą chodzi, i albo ona zgoli, albo ją zgolą" :-D


| O prawdziwości takiego stwierdzenia może świadczyć to, że pojawienie
| się oddziałów ćwiczących walkę w zwartym szyku, pojawienie się dobrej
| piechoty, i wreszcie pojawienie się oddziałów zawodowych, spowodowało
| niemal natychmiastowe odejście do lamusa rycerstwa z pospolitego
| ruszenia - vide kontrast Wielka Wojna z Zakonem - Wojna 13-letnia.

Najemnych rycerzy używał już Ryszard Lwie Serce, piechocie udawało sie
bić rycerstwo i przed wojną stuletnią ("bitwa ostróg"), z drugiej strony
"armia Rzeszy" pokonała jednak Karola Śmiałego... Przewaga zawodowej,
wyszkolonej piechoty była więc dość względna...


To były początki... zważ jednak, że pisząc "oddziały zawodowe" nie
chodziło mi wyłącznie o zawodową piechotę :-D


Tak w ramach dolewania oliwy do ognia ;)


I słusznie, dyskusja musi trwać - muszę mieć jakąś odmianę od pracy :-D

Pozdrowienia

JSz


Źródło: topranking.pl/1832/79,szyk,rycerstwa,sredniowiecznego.php


Temat: Szyk rycerstwa sredniowiecznego?


Maciek Antecki wrote:

| Znaczy przede wszystkim rycerz formował klin z własnego pocztu, a ten
| jeśli chciał to mógł wyszkolić bez problemu. Po drugie jakies wyprawy
| wojenne (niekoniecznie angażujące siły całego państwa) odbywały się
| niemal co roku, a jeśli akurat wyprawy nie było to były
| popisy/okazowania - więc możliwość regularnego ćwiczenia współdziałania
| była.

Chiba że tak. Tyle że np. przed wybuchem wojny w 1409 r. to ostatnim
występem "zorganizowanych" sił Korony była bodajże bitwa nad Worsklą (na
Żmudzi to były "gościnne występy" pojedynczych rycerzy).


Pod Worsklą też były "gościnne występy pojedynczych rycerzy",
koronnych w każdym bądź razie. Wojnę prowadziła tylko Litwa.


| Pamiętaj tylko, że rycerz chełmie z opuszczoną zasłoną raczej niewiele
| widział i słyszał. Nic zatem dziwnego, że raz zaczętą walke było bardzo
| trudno przerwać  :)

A i owszem. "Jazda w dym kupą chodzi, i albo ona zgoli, albo ją zgolą" :-D

| O prawdziwości takiego stwierdzenia może świadczyć to, że pojawienie się
| oddziałów ćwiczących walkę w zwartym szyku, pojawienie się dobrej
| piechoty, i wreszcie pojawienie się oddziałów zawodowych, spowodowało
| niemal natychmiastowe odejście do lamusa rycerstwa z pospolitego
| ruszenia - vide kontrast Wielka Wojna z Zakonem - Wojna 13-letnia.

| Najemnych rycerzy używał już Ryszard Lwie Serce, piechocie udawało sie
| bić rycerstwo i przed wojną stuletnią ("bitwa ostróg"), z drugiej strony
| "armia Rzeszy" pokonała jednak Karola Śmiałego... Przewaga zawodowej,
| wyszkolonej piechoty była więc dość względna...

To były początki... zważ jednak, że pisząc "oddziały zawodowe" nie
chodziło mi wyłącznie o zawodową piechotę :-D

| Tak w ramach dolewania oliwy do ognia ;)

I słusznie, dyskusja musi trwać - muszę mieć jakąś odmianę od pracy :-D

Pozdrowienia

JSz


Pozdrawiam, Rafał Kuc, Babimost po burzy


Źródło: topranking.pl/1832/79,szyk,rycerstwa,sredniowiecznego.php


Temat: książka dla dziecka
Dziękuję Wam wszystkim za wypowiedzi:)
Teraz tak: co do realizmu czy fantastyki, to ja sięgając pamięcią do
mojego dzieciństwa rzeczywiście stwierdzam, że wolałam realizm niż
bajki, i to najlepiej żeby było o dziewczynkach w moim wieku lub
minimalnie starszych. Tak, żebym mogła się z nimi utożsamić. To
bardziej w dorosłym wieku zaczynam się bardziej skłaniać ku baśniom
i baśniowej fantastyce, zaczynam na nowo odczytywać "Akademię Pana
Kleksa" czy "Braci Lwie serce". Ale może rzeczywiście nie ma to
znaczenia. Dzieci własnych nie mam- ale mnie zresztą ktoś zaskoczył
z tym pytaniem, przecież najpierw musiałabym mieć je z kim
mieć... :P a mój młodszy brat, któremu niegdyś opowiadałam bajki,
gdy byliśmy mali, jest już studentem. Za to uczę w gimnazjum, czasem
też odwiedzam świetlicę środowiskową, więc myślę, że mogłabym
poczytać trochę mojej twórczości tamtejszym dzieciom i zobaczyć, co
one sądzą. Hm, nigdy jakoś nie miałam intencji, żeby napisać książkę
dla konkretnego dziecka. Ta książka, która we mnie siedzi i którą
próbuję "urodzić", jest bardziej do dziecka, które tkwi wciąż we
mnie. Taka, jaką sama chciałabym przeczytać, gdybym była dzieckiem.
Muszę powiedzieć, że mnie jakoś nie denerwował dialog z
czytelnikiem, wręcz przeciwnie, było mi miło, ze autor nie
wyobcowuje się, tylko nawiązuje ze mną przyjazny kontakt. Ale każdy
ma inne odczucia.
The_dzidka, dość dawno czytałam "Porwania w Tiutiurlistanie" i to
niecałe, bo nie wciągnęło mnie, ale teraz bym chętnie sobie
poczytała. O czym to jest tak naprawdę? (Czy czasem nie ma
tam "moich" egzotycznych klimatów?)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,102052909,102052909,ksiazka_dla_dziecka.html


Temat: Ankieta na temat frazeologii w angielskim i polskim
Bardzo prosilabym o wziecie udzialu w krociutkiej ankiecie
na temat uzycia w jezyku polskim i angielskim zwiazkow
frazeologicznych i powiedzen zawierajacych czesci ciala (np.
"serce podchodzi komus do gardla"). Jest mi to niezbedne do
pracy magisterskiej, a wysylam to na grupe tlumaczy, bo
potrzebna mi jest opinia ludzi dwujezycznych (i ze tak
powiem: pracownikow umyslowych). Bede strasznie wdzieczna.
Anika

1. Czy uzywasz w codziennej mowie zw. fraz., powiedzen
zawierajacych czesci ciala?

2. Czu uwazasz, ze przyslowia, powiedzenia lub frazy  z
czesciami ciala sa przestarzale i nieuzywane w dzisiejszych
czasach?

3. Czy wszystkie te fixed expressions pojawiaja sie czesciej
w jezyku mowionym (radio?, telewizja?) czy pisanym
(ksiazki?, gazety?)

4. Jakie jest twoje pierwsze skojarzenie: a) po polsku, b)
po angielsku, gdybys mial /-a podac jakis zwiazek
frazeologiczny zawierajacy slowo:
1. heart / serce
2. face / twarz
3. eye / oko  

5. Ktora z powyzszych czesci ciala obejmuje wedlug ciebie
a)w polskim, b)w angielskim najwieksza grupe zwiazkow
frazeologicznych?

6. Czy zwiazki frazeologiczne sa czesciej uzywane przez
grupe "fizyczna" czy "umyslowa", a moze nie ma to znaczenia?

7. Czy rozumiesz wszystkie podane ponizej zwiazki
frazeologiczne? Okresl mniej wiecej w % jaka czesc jest
przez ciebie uzywana.

SERCE:
-serce podchodzi komus do gardla
-serce nie sluga
-golebie serce
-cos lezy komus na sercu
-serce rosnie
-z dobrego serca
-lwie serce
-serce miasta

HEART
-cross my heart
-lose one's heart to someone
-man after one's own heart
-sth is a load off sb's heart
-put one's heart into sth
-warm the cockles of someone's heart
-sb is faint-hearted
-heart of a city

OKO
-biednemu wiatr w oczy
-skakac sobie do oczu
-podobny jak piesc do oka
-byc komus sola w oku
-czego oczy nie widza, tego sercu nie zal
-isc gdzie oczy poniosa
-patrzec prawdzie w oczy
-miec oczy z tylu glowy
-zamydlic komus oczy
-pi razy oko
-robic slodkie oczy do kogos
-swiecic oczami za kogos
-w oczach prawa

EYE
-look at sb with the evil eye
-throw dust into sb's eyes
-keep one's eyes wide open
-as far as the eye can reach
-be the apple of one's eye
-eye for an eye, tooth for a tooth
-make sb open his eyes
-with one's eyes shut
-sight for sore eyes

TWARZ
-padac na twarz ze zmeczenia
-stracic twarz
-miec cos wypisane na twarzy
-z kamienna twarza
-jest komus w czyms do twarzy
-powiedziec cos komus w twarz

FACE
-laugh in sb's face
-blow up in sb's face
-not just a pretty face
-till one's blue in the face
-face the music
-have egg on one's face
-have the face to
-cut off one's nose to spite one's face
-face like thunder
-take sth at face value

Dziekuje za cierpliwosc. Strasznie prosilabym o odpowiedzi
mailem. Dziekuje jeszcze raz. Anika


Źródło: topranking.pl/1530/ankieta,na,temat,frazeologii,w,angielskim,i.php


Temat: afery rozporkowej ciag dalszy...

qurde czy ty masz rodzine w iraku i libii?


saddam mial same fabryki mleka w proszku wiesz przeciez o tym.. kurdow
perfumami chennel zabijal..
co do irakijczykow to rzeczywiscie oni byli baaardzo chirurgiczni gdy
wysylali scudy nad izrael.. wiem zaraz powiesz ze wiekoszc ludzi zabily
szczatki patriotow.. ale pomysl czy ktos strzelalby patriotami gdyby nie
lecialy nad miasto scudy??!?!?
dlaczego ludzie zawsze bronie jakiegos skurczysyna ktory prawidlowo dostaje
w d***.. jak on innym slabszym daje w tylek to jest wszystko okiej.. a tu
rzeczysicie przedszkole stalo na bunkrze obrony przeciwlotniczej..
straszne.. pewnie w wioskach kurdyjskich kladli gazaciag...
a tak miedzy nami to jakby amerykanie zaczeli bombardowac irak na full
..znaczy b52 i dywanowka albo i atomowka to obecnie saddama nie bylo juz by
przy wladzy.. ludzi mozna zwodzic ale penie szybko by sie kapneli ze nie
taki potezny saddamik jesli amerykanie zabijaja tyle ludzi...

Nie mam rodziny ani tam, ani tam. Tyko że znam paru Irakijczyków i
Syryjczyków. Ta wojna widziana ich oczami wyglądała i wygląda zupełnie
inaczej. Z przedszkolem to była przenośnia. Tak naprawdę, to znajomy
opowiadał mi, jak 400 metrów od jego domu spadła amerykańska bomba, którą
celowali w most. Uwierz mi, do cywilnych zabudowań bylo jej duużo bliżej niż
do tego mostu. Saddam nie ucierpiał wcale, cierpi naród. Powiesz że
fanatyczny, że to, że tamto. A ja się spytam : kto uczynił z Arabów
fanatykow? Ci ludzie od 800 lat muszą walczyć o życie, odrębność,
narodowość, bo co raz to albo jakiś Ryszard Lwie Serce, albo brytyjski
gubernator, próbuje pokazać im, ja mają żyć. Taki scenariusz zrodził narody
tego rejonu. Nie dostrzegasz analogii? O wiele taniej, bezpieczniej i
humanitarniej byłoby odstrzelić Saddama, albo zdetonować nad pustynią 10 kT.
Ale Amerykanie boją się, że w haosie, jaki my, biali i chrześcijanie
uczyniliśmy w rejonie po Saddamie dojdą do władzy islamiści. Nie wiedzą, jak
potoczy się scenariusz, czy będzie to islam taki jak w Persji, który po
latach schował miecz i rośnie w siłę, wykorzystując zamieszanie związane z
Irakiem, czy wręcz przeciwnie - czy będzie to islam w wydaniu Homeiniego.
Lepiej mieć pod bokiem znanego, powszechnie potępianego Husajna, który w
Iraku zapewnia spokój (tzn. sam wiesza wszystkich radykałów). Truje mówisz
Kurdów? A jak Turcja prowadził przeciw nim normalną wojnę, eksterminując ich
jak się dało, to czy wiela Ameryka powiedziała słowo? A czy gdyby w rejonie
nie było ropy, od której zależy zafajdane egzystencja reszty świata, czy
ktokolwiek spojrzałby na zapiaszczony Kuwejt? Jedyna rzeczą, która
sprawia,że Saddam czy Irak jest be, są pieniądze. A ja uważam, że dla
pieniędzy nikt nie ma prawa narażać na cierpienia 10 mln ludzi.
Pozdrawiam
ALAMO


Źródło: topranking.pl/1583/afery,rozporkowej,ciag,dalszy.php


Temat: Szyk rycerstwa sredniowiecznego?
Dnia 2005-07-19 14:36, Jan Szkudliński pisze, że:


Maciek Antecki wrote:

| Znaczy przede wszystkim rycerz formował klin z własnego pocztu, a ten
| jeśli chciał to mógł wyszkolić bez problemu. Po drugie jakies wyprawy
| wojenne (niekoniecznie angażujące siły całego państwa) odbywały się
| niemal co roku, a jeśli akurat wyprawy nie było to były
| popisy/okazowania - więc możliwość regularnego ćwiczenia
| współdziałania była.

Chiba że tak. Tyle że np. przed wybuchem wojny w 1409 r. to ostatnim
występem "zorganizowanych" sił Korony była bodajże bitwa nad Worsklą (na
Żmudzi to były "gościnne występy" pojedynczych rycerzy).


Ależ nie miałem na myśli jakichś ogólnopaństwowych akcji, tylko
działania w skali jednej, co najwyżej kilku ziem, jak np. kampanie
przeciw Opolczykowi czy najazdy panów von Osten na Wielkopolskę.


| Pamiętaj tylko, że rycerz w hełmie z opuszczoną zasłoną raczej niewiele
| widział i słyszał. Nic zatem dziwnego, że raz zaczętą walke było
| bardzo trudno przerwać  :)

A i owszem. "Jazda w dym kupą chodzi, i albo ona zgoli, albo ją zgolą" :-D

| O prawdziwości takiego stwierdzenia może świadczyć to, że pojawienie
| się oddziałów ćwiczących walkę w zwartym szyku, pojawienie się dobrej
| piechoty, i wreszcie pojawienie się oddziałów zawodowych, spowodowało
| niemal natychmiastowe odejście do lamusa rycerstwa z pospolitego
| ruszenia - vide kontrast Wielka Wojna z Zakonem - Wojna 13-letnia.

| Najemnych rycerzy używał już Ryszard Lwie Serce, piechocie udawało sie
| bić rycerstwo i przed wojną stuletnią ("bitwa ostróg"), z drugiej
| strony "armia Rzeszy" pokonała jednak Karola Śmiałego... Przewaga
| zawodowej, wyszkolonej piechoty była więc dość względna...

To były początki... zważ jednak, że pisząc "oddziały zawodowe" nie
chodziło mi wyłącznie o zawodową piechotę :-D


IMO problem był znacznie bardziej złożony. Przede wszystkim możliwości
użycia pospolitego ruszenia były ograniczane mnóstwem zwyczajów i
przywilejów dotyczących warunków służby (np. udział w wyprawie
zagranicznej wymagał płacenia pospolitakom żołdu). Najemnikom trzeba
było wprawdzie płacić zawsze, ale za to nie byli związani takimi
ograniczeniami. Różnice w wyszkoleniu początkowo nie odgrywały
większej roli (ostatecznie skąd brali się najemni kopijnicy?), czasy
przedsiębiorców wojennych w rodzaju Wallensteina to jednak w wieku XV
jeszcze dośc odlegla przyszłość (choc i nasza część Europy miała
swocih kondotierów, jak np. Jan Giskra z Brandysu).


| Tak w ramach dolewania oliwy do ognia ;)

I słusznie, dyskusja musi trwać - muszę mieć jakąś odmianę od pracy :-D

Pozdrowienia

JSz


--
Maciek Antecki  gg: 2875717
http://oop.republika.pl
"Dafnis w drzewo bobkowe przemienieła się" (Samuel Twardowski)


Źródło: topranking.pl/1832/79,szyk,rycerstwa,sredniowiecznego.php