Kompulik...

Temat: Gramatyka - Angielski
Przyda Wam się

Angielskie czasy

Present Continuous
Present Simple
Present Perfect
Present Perfect Continuous
Past Simple
Past Continuous
Past Perfect
Past Perfect Continuous
Future Simple
Future Continuous
Future Perfect
Future Perfect Continuous
zestawienie czasów
formy wyrażania przyszłości

Mowa zależna
Mowa Zależna

Okresy warunkowe
Okresy Warunkowe

Word Formation
Końcówki
Przyrostki Przedrostki
Tworzenie Części Mowy

Unreal past / Wish
Unreal past / Wish

Części mowy
•# Czasownik (Verbs)
-czasowniki posiłkowe
-causative have
•Rzeczownik (Nouns)
•Przymiotnik (Adjectives)
•Przysłówek (Adverbs)
•Zaimki (Pronouns)
•Spójniki (Linking Words)
•Przedimek (Articles)
•Liczebnik (Numerals)
•Przyimki (Prepositions)

Strona bierna
Strona bierna

Ćwiczenia
Ćwiczenia

Ułatwienie zbudowałem ja sam dla was:P 1h P mało


1h mi to zajęło zamieszczam bo też mi się przyda czasami...

center'a tutaj nie ma?

Pozdrawiam

Źródło: topranking.pl/967/gramatyka,angielski.php



Temat: Jak uczyć dyslektyka angielskiego?
Jak uczyć dyslektyka angielskiego?
Mam trzynastoletniego ucznia z dysleksją, ma bardzo duże problemy z
zapamiętywaniem, spore z czytaniem. W szkole ma angielski na poziomie
elementary.
Czy macie jakieś pomysły w jaki sposób przygotowywać ćwiczenia, żeby ułatwić
mu zapamiętywanie? obecnie zmagamy się z czasownikami nieregularnymi w past
simple, ale na horyzoncie majaczy już present continuous...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,33,9409920,9409920,Jak_uczyc_dyslektyka_angielskiego_.html


Temat: pytanie do nauczycieli angiel. z doswiadczeniem
Po czesci zgadzam sie poprzednimi radami, ale po czesci nie.

PO pierwsze w kilka miesiecy, przy typowym trybie spotkan, czyli 2xtydz., mozna
przerobic o wiele wiecej struktur niz present tenses. Mozna opanowac te
struktury, ktore sa najczesniej uzywane do komunikajci:

present simple/continuous/past simple i going to (min.) inne, jak starczy
czasu. Oczywiscie chodzi o prezentacje glownych i najwazniejszych sytuacji w
jakich poslugujemy sie tymi strukturami, a nie wszystko na temat kazdego z nich.

Gramtyka faktycznie jest istotna, ale cwiczyc ja sugeruje przede wszystkim
przez mowienie. Cwiczenia tez, ale krotkie i w domu, a nalekcjach proponuje
skupic sie na mowieniu. Czyli przy okazji present simple, niech ucnziowie
opowiadaja jak wyglada ich dzien, a jak dzien kogos z rodziny, niech zadaja
sobie po kilka pytan (poprawnie skonstruowalnych, zeby ten czas wycwiczyc) itd.

Co do podrecznika to polecam English File. T podrecznik typowo dla doroslych,
ma duzo cwiczen na listening i speaking.

Pzdr,
Kociamama.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,517,32956627,32956627,pytanie_do_nauczycieli_angiel_z_doswiadczeniem.html


Temat: czy warto iść na prywatną?
To ja tak o sobie troszke powiem ;)
Studiuję na uczelni prywatnej. Nie powiem, żeby było łatwo jak twierdzi
większość, bo własciwie nie mam wykładów, same ćwiczenia, na które zawsze musze
być przygotowana i aktywnie w nich uczestniczyć. Co ciekawego się ostatnio
dowiedziałam (powiem szczególnie o lektoracie z angielskiego, bo tylko tu mam
porównanie przedmiotu), gdy spotkałam się ze starą klasą z liceum, która
studiuje na państwowych:
- jeden kolega nie miał jeszcze ani jednych zajęć z angielskiego, bo to grupa
się rozpada, poziom mu zmieniają, wykładowcy nie ma, bla bla bla...
- koleżanka przerabia właśnie Present Simple i Present Continuous...
- druga koleżanka przerabia teksty o spędzaniu wolnego czasu, urlopach, czasie
wolnym itp.
- trzecia koleżanka stwierdziła, że na angielski nie chodzi, bo ma dość
słuchania historyjek z zycia Pana Profesora... czyli zajmują się gadaniem... po
polsku...
- ja robiłam ćwiczenia na pierwszych zajęciach Passiv'u we wszystkich czasach
angielskich, następnie przyszły teksty o mikrochirurgi, konstrukcje "i wish",
"to be to" itp. (które są przerabiane w moim mieście na uniwerku państwowym na
lektoratach trzeciego roku).

Dlatego mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że niektóre szkoły prywatne
naprawde starają się trzymać poziom, tylko ciągle krążą stereotypy o nich, które
nie tak łatwo zmienić. Szkoda bardzo, bo czasem naprawde czuje sie gorsza, bo
niektórzy z państwowej wytykają mnie palcami, ze z prywatnej, a tak naprawdę
mniej umieją ode mnie... :(
Smutne...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,245,32107955,32107955,czy_warto_isc_na_prywatna_.html


Temat: Wasz NAJLEPSZY podręcznik do angielskiego?
A Snapshot tez wporzo w sumie. Fajnie, ze sa dialogi, co daje szanse
cwiczenia "prawdziwego" angielskiego. Duzo listeningow. Dobrze, ze sa teksty
wraz z ich odczytaniem przez lektora na kasecie. Mozna zrobic najpierw
listening bez czytania, a potem dopiero przeczytac.

Czasem wydaje mi sie, ze jest Snapshot troche zabalaganiony. Np. teraz robie
unit 9 elementary, i najpier jest powtorka slownictwa o zwierzakach + puntky do
dyskusji, głowne gramtyczne zagadnienie unitu to past continuous, i nawet laczy
sie z dialogiem, bo w dialogu byl ten czas uzyty (raz), ale potem nagle jest
powtorka pomieszczeń i cwiczenia na past continous nie zawieraja slownictwa ze
zwierzetami, ktore cwiczenie wczesniej bylo wprowadzone, a za chwile tekst,
znowu o zwierzakach, bez ani jednego uzycia past continuous. NO moglby sie ten
past continuous pojawic kilka razy, zeby uczniowie jus teraz swiadomi nowej
formy gramatycznej mogli ja w nmowym tekscie odkryc.

Pozdrawiam,
KOciamama.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,21006,15569412,15569412,Wasz_NAJLEPSZY_podrecznik_do_angielskiego_.html


Temat: Speaking z dorosłymi - początkującymi - Pomóżcie!
Speaking z dorosłymi - początkującymi - Pomóżcie!
Niedługo zacznę lekcje z 2 dorosłych. Lekcje będą trwały ok 3 tygodnie
codziennie (będę mieszkała z nimi) i oni chcą by mówić do nich jak najwięcej
po angielsku a w międzyczasie dawać jakieś zadania do zrobienia, coś do
powtórki. Kiedyś mieli już styczność z j. angielskim, lecz znają praktycznie
podstawowe zwroty, słowa, potrafią się dogadać. Brakuje im słownictwa,
płynności i pewności w mówieniu. Dlatego proszę Was o pomoc. Co by było
najlepsze w tym wypadku? Mówić i mówić po angielsku a np popołudniu trochę
gramatyki i znów ćwiczenia w mówieniu? Czy ktoś z Was robił już podobne
"lekcje"? Co byście zawarli w tych lekcjach?

Ja już tak myślałam o tym i np pierwsze pare dni, to byłyby podstawy:typu
Present Simple, P.Continuous + liczebniki, daty, coś o sobie, o pracy. Trochę
takiej gramatyki i np te pierwsze 2 dni tylko to wałkujemy. Oczywiście w
trakcie rozmowy całodziennej, staram się mówić normalnie, czyli używać np
innych czasów, słów, ale w "chwilach przerwy w mówieniu" powtarzać materiał
gramatyczny z danego dnia.

Czy macie jakieś inne pomysły bądź dobre linki dla początkujących? Dodam, iż
oni dużo rozumieją, lecz nie potrafią mówić swobodnie.

Z góry dziękuję Wam za pomoc :)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,21006,65020237,65020237,Speaking_z_doroslymi_poczatkujacymi_Pomozcie_.html


Temat: poszukiwane ciekawe cwiczenia na czasy terazniejsz
poszukiwane ciekawe cwiczenia na czasy terazniejsz
Chodziloby mi o jakas gre czy cokolwiek innego, co moze byc interesujace dla
uczniow. Poziom pre-intermediate. Klasa rozgadana :-/ Present simple i
present continuous.
Zwykle wpisywanki juz mam.
za wszelkie sugestie dzieki
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,21006,29176665,29176665,poszukiwane_ciekawe_cwiczenia_na_czasy_terazniejsz.html


Temat: Jak uczyć dyslektyka angielskiego?
orvokki napisała:

> Mam trzynastoletniego ucznia z dysleksją, ma bardzo duże problemy z
> zapamiętywaniem, spore z czytaniem. W szkole ma angielski na poziomie
> elementary.
> Czy macie jakieś pomysły w jaki sposób przygotowywać ćwiczenia, żeby ułatwić
> mu zapamiętywanie? obecnie zmagamy się z czasownikami nieregularnymi w past
> simple, ale na horyzoncie majaczy już present continuous...
może w tych postach coś znajdziesz . starałem się dzielić
z innymi swoimi uwagami
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=427&w=8577655
przede wszystkim nie zniechęcać . stosować bodźce pozytywne ,
dużo konwersacji , oceniać za postęp przy pracach
pisemnych , należy w nim wykształcić świadomość
tego , że nie jest gorszy , że jak bedzie pracował może być lepszy niż
pozostali , bo dyslektyk żyje ze świadomoscią , że jest
gorszy , co powoduje jego nauczanie jeszcze mniej efektywnym .

z dyslektykiem praca jest szczególnie ciężka w pierwszym roku .
( nie mam żadnej wiedzy teoretycznej na ten temat - własne
spostrzeżenia ) . tutaj musisz wykazać się dużą cierpliwością
i szukać metod stosownych dla niego.

ciesz się z jego najmniejszych postępów to on będzie się uczył skuteczniej
i chętniej .

dyslektyk nie chce być dyslektykiem ( wbrew opiniom wielu
pedagogów ) . powiedz mu , że jak będzie pracował
to nie będzie robił błędów i nie będzie dyslektykiem .
dyslektyk odczuwa swoją wadę jak upośledzenie ( nie powinien ) .

Wojtek , o którym pisałem robi zdecydowanie mniej błędów
w ostanim pisaniu z pamięci zrobił 3 błędy na 10 długich
zdań . rok temu robił co najmniej jeden błąd w każdym wyrazie .

zaskoczył mnie pytaniem po tym ćwiczeniu pisemnym
-czy ja będę umiał tak po polsku pisać ? czy wyleczę
się z dysleksji ?

nie jestem psychologiem i nie mam dużego doswiadczenia
z dyslektykami . odpowiedziałem jednak natychamiast
że tak .

praca z dyslektykiem to prawdziwy challange dla nauczyciela .
jestem szczęśliwy , że uczę Wojtka , bo widzę jak praca
z nim powoduje pozytywne zmiany u mnie .

z innym podejściem uczę swoje córki i widzę , że im się
to podoba i robią większe postępy .




Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,33,9409920,9409920,Jak_uczyc_dyslektyka_angielskiego_.html


Temat: angielski w podstawówce - bezmyślne powtarzanie
angielski w podstawówce - bezmyślne powtarzanie
Na początek witam wszystkich na forum, ponieważ piszę tu po raz pierwszy i od
razu przepraszam za przydługiego posta :)
Chciałam zapytać o waszą opinię dotyczącą sposobu uczenia języka angielskiego
w szkołach podstawowych.

Na początku tego roku szkolnego zaczęłam dawać korepetycje z angielskiego
chłopcu chodzącemu do 3 klasy podstawówki. Jego rodzicom poleciła mnie moja
anglistka z liceum, które skończyłam w zeszłym roku. Dodam, że nie studiuję
anglistyki i właściwie nic wiem o metodyce nauczania.

Chłopiec, którego uczę jest dosyć pojętny jak na moje oko i chętny do nauki.
Od razu zwróciło moją uwagę jednak, że nawet jeśli rozumie jakiś prosty zwrot
czy zdanie nie ma pojęcia co znaczą poszczególne słowa. Tzn. jeśli go pytam:
Where do you live? To wie co ma odpowiedzieć, ale nie rozumie co to znaczy
where,you, live. Tym samym nie rozumie żadnego zdania które chociaż odrobinę
różni się od wbitego mu w główkę szablonu.

Mówię wbitego szablonu, ponieważ tak właśnie wygląda książka z której uczą go
w szkole od 1 klasy (nie pamiętam nazwy niestety). Najpierw słuchają i
śpiewają piosenkę w której w kółko leci jakiś zwrot/zdanie/pytanie i
odpowiedź. Potem jakiś komiks w którym znów dokładnie to samo,a na koniec
ćwiczenia - dokładnie to samo. Nigdzie żadnego wyjaśnienia np. gramatyki. I
rozumiem, że to tylko dziecko i nie można go zamęczać samą gramatyką, bo po
pierwsze nie zrozumie, a po drugie umrze z nudów. Ale on nie wiedział nawet
jak odmienić czasownik "być", kiedy go zapytałam. Mimo iż w zdaniach (wykutych
chyba na pamięć) używał dobrze I am, you are itd. Albo ostatnio zaczęli robić
w szkole czas Present Continuous - ale też nikt im nie wyjaśnił tak naprawdę
do czego to służy i co to znaczy, albo czym różni się od Present Simple, i że
sit/sitting to ten sam czasownik.

Może trochę zbyt rozwlekle i nieskładnie nakreśliłam problem który mnie trapi,
ale chciałam żebyście mnie dobrze zrozumieli. Wydaje mi się po prostu, że w
tym wieku w nauczaniu języka powinno się jednak trochę bardziej zwrócić uwagę
na MYŚLENIE, a nie tylko POWTARZANIE.

Aha, dodam jeszcze na koniec, że podobny problem (chociaż w mniejszym stopniu,
może dlatego, że są troszkę starsi) zauważyłam u dwóch innych chłopców,
których uczę, a chodzą do zupełnie innej szkoły.

A jak wy uważacie? Może się mylę i dziecko 10 letnie powinno tylko powtarzać w
kółko, a zrozumie dopiero za parę lat? I może to nie jest ogólna tendencja,
tylko ta jedna/dwie szkoły?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,21006,78682572,78682572,angielski_w_podstawowce_bezmyslne_powtarzanie.html


Temat: "I'm lovin' it" -skąd taka forma?


gora gora wrote:

Mariusz Górnicz <m@mail.uw.edu.plnapisał(a):

Nic sie nie myle. Takie dzielenie wlosa na czworo z tym skurczem i piciem wody to wlasnie dzielenie wlosa na czworo. Bez obrazy, ale takie analizy cechuja ludzi, ktorzy moze ucza sie jezyka  jako sztuki samej w sobie, robia dziure w calym i czesto naginaja zywy jezyk, zeby pasowal do regulek.


Zgadza się. Człowiek się uczy przez całe życie, także w ttakich
polemikach. Jednak na razie nie przekonałeś mnie, że masz rację,
atomiast powinny Cię zastanowić przynajmniej przykłady podane przez
Hanię.


| A always stosuje sie swietnie do stanow. I'll always love you jest nagminne. Czy loving to czynnosc czy stan?


Mówiliśmy o użyciu "always" z czasownikami w czasie Continuous. Mieszasz
dwie różne sprawy. Mnie chodziło o to, że zdania z always w czasie
Continuous a użycie w tym czasie (aspekcie, poprawniej mówiąc)
czasowników wyrażających stany to dwie różne sprawy. I to Ty stworzyłeś
regułkę ogarniającą oba te przypadki, czyli zrobiłeś to, o co mnie
oskarżasz.


I am in constant pain - pain to czynnosc czy stan?  


Stan, i co z tego? Czego dowodzi Twój przykład?


i love, feel, hope itd, wlasnie stany, te wyrazy wg klasycznej gramatyki (lubisz regulki) powinny byc stosowane w zasadzie w simple present. Uzywanie ich w pr. cont. nadaje im wiecej uczucia, pasji, energii, zaleznie od sytuacji, a nie tam zadne kurcze w noge. I'm hoping for you to finally get this..


I'm hoping to więcej pasji? Pierwsze słyszę. Skąd w ogóle wytrzasnąłeś
taką teorię? Może sam ją stworzyłeś, ucząc sie języka? Ty pewnie masz
Proficiency, a ja nie mam nawet FCE, tylko dyplom polskiej uczelni.

W innej odpowiedzi piszesz:
"Timberlake na koncercie krzyczy do wiwatujacych fanow : thank you,
thank you, hey, I'm loving it!!!
I co? Wg powyzszej definicji mowi do fanow : hej fajnie jest, ale nie
jestem pewien czy jutro was bede lubil ??? Nie sadze. "

Abstrahując od tego, że "you" pomyliło Ci się z "it", muszę powiedzieć,
że czepiasz się mało istotnych elementów treści. Masz rację: z tego
zdania nie wynika, że jutro nie będzie ich lubił, tak samo, jak ze
zdania "I'm writing a letter" nie wynika, że jutro nie będę pisał listu.
Po prostu Present Continuous nie niesie takiego znaczenia. Tylko nie
próbuj mnie przekoywać, że "I'm seeing a dentist tomorrow" znaczy
właśnie tyle, że jutro będę się widział z dentystą, bo się ośmieszysz -
to jest inne użycie tego czasu, niezwiązane z naszą dyskusją.

W jeszcze innym liście podajesz cytat:

"mentos (Guest) (1 posts)  
        Oct-19-03, 09:45 AM (GMT)      
3. "RE: I'm lovin' it! is it correct?"  
Hi! I 've found it out. "I'm loving it" is much stronger and is used to
emphasize the feeling. While "I love it" is very simple and often heard"

Nie będę Ci wypominał, że nie podałeś źródła - mam nadzieję, że nie
popełnisz już takiego błędu - ale zdaje się, że wzbranaisz się przed
informacjami, które nie pasują Ci do teorii.
Odnalazłem ten cytat w takim pliku:
http://www.flo-joe.co.uk/dcforum/DCForumID39/84.html

Tuż pod wypowiedzią mentosa jest komentarz "jacko", który pisze:
"I haven't actually seen the advert you're talking about but as a native
English speaker, and teacher, I can tell you the it would be very
natural to hear an English speaker say 'I'm loving it', if he or she
were referring to a temporary event happening around the moment of
speaking, such as a book he or she was reading, or a course he or she
were attending."

Nie chciało Ci się czytać dalej czy bałeś się, a może zignorowałeś tę
wypowiedź, żeby zmniejszyć swój dysonans poznawczy?

Dodam do tego kilka cytatów z książek do gramatyki

"A Practical English Grammar" (Thomson, Martinet)
168 Verbs not normally used in the continuous tense str. 156
But the continuous can be used with... and sometimes like/love meaning
"enjoy"
Mój komentarz: jak rozumiesz różnicę między "I enjoy it" i "I'm enjoying
it" (w drugim zdaniu lepiej "this")?

"Exploring Grammar in Context" Cater, Hughes, McCarthy
ćwiczenie na str. 18 i klucz na str. 237
"He is loving it" vs "He loves it" The continuous form emphasizes the
tempeorary nature of the work.

Już widzę, jak mnie demaskujesz: skoro ma tyle książek do gramatyki, to
pewnie musi się uczyć - do egzaminu poprawkowego (przecież sesja się już
skończyła).

Mariusz Górnicz


Źródło: topranking.pl/1527/i,39,m,lovin,39,it,skad,taka,forma.php